WYDAWNICTWA CYFROWE ZAWSZE TAM,GDZIE TY

Wydawnictwa cyfrowe to rzeczywiście współczesna rewolucja.Subiektywny Blog poświęcony informacjom i nowościom publikacji elektronicznych pozwalającym zabieganym wykorzystywać maksymalnie czas bawiąc i ucząc,dają niewidomym i niedowidzącym nieograniczony dostęp do wiedzy oraz ograniczają degradacje naszego niepowtarzalnego środowiska.O tym wszystkim piszę.

kontakt ; wydawnictwacyfrowe@gmail.com





Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 8 grudnia 2008

Audiobooki zabiją książkę do czytania ?


Zmieniają się trendy,zmieniają się mody i przyzwyczajenia.Coraz większą popularność na świecie i także w naszej Polsce zyskują audiobooki - książki audio czy jak kto woli książki czytane.Czy są w stanie zabić czytelnictwo książek drukowanych ?

Z pozoru banalne pytanie tkwi w nim jednak wiele "ale".Wiadomo,że nie można porównać autentycznego obcowania z książką drukowaną często nosząca ślady czytania,taką z pożółkłymi stronami,z biblioteki naszej podręcznej czy też publicznej.

Starsi podnoszą głos,że wszelkie ułatwienia zabijają umiłowanie czytelnictwa.Młodzi coraz chętniej sięgają po tego typu wydawnictwa.Z kilku powodów.Najważniejszym jest chyba powszechna dla wszystkich pokoleń przymusowość lektur.Wszyscy to już przerabiali - organiczna niechęć do przerabianych lektur i ich obowiązek.Pytanie czy jednak nie wprowadzić może nie zasadzie obowiązkowości,ale jako znakomite uzupełnienie na stałe audiobooków do programu nauczania choćby na zasadzie równoległości ?

Przymus zawsze jest odkładany na później.Przymus PIT'a,przymus załatwiania trudnych spraw i oczywiście przymus nauki.

Książka audio zdobywa rynek dzięki wielu możliwościom użycia.Dzięki jej funkcjom,gdy brakuje nam czasu lub marnujemy go ponad miarę w ciągłym przemieszczaniu możemy ten czas wspaniale wykorzystać.Wszelkie wady wzroku,które są tak powszechne dyskryminują w odbiorze książek w tradycyjnym papierowym wydaniu.Czy nie warto szukać możliwości nauki przyjemnie ?

Czyż nie jest dużo przyjemniej, zamiast gapić się w okno,łazić w te i we wte na przystanku lub w aucie dłubać w nosie,poznawać wybitne dzieła albo ich rozrywkowe odpowiedniki ?Mało tego wiele audiobooków stoi na bardzo wysokim poziomie artystycznym.I wcale nie mam na myśli okładki,które w tym wypadku jest rzeczą prawie drugorzędną.

Odwieczne pytanie znać czy nie znać pozycję,która wywarła jakikolwiek wpływ na naszą kulturę,o której się mówi,piszę ? Jaka to różnica w jakiej formie mamy z nią pierwszy bezpośredni kontakt ?

Kto przeczytał najpierw książkę "Noce i dni",a potem obejrzał film ? Ilu z nas zrobiło to na odwrót ? Można wymieniać setki tytułów,do których trafiamy w różny sposób ; " Ziemia obiecana ", " Kariera Nikodema Dyzmy " , " Świat Zofii "to tylko kilka z nich.Ile osób po filmie zainteresowało się książką,a nierzadko również autorem ? Na to pytanie nie trzeba nawet odpowiadać,bo wszyscy znamy wiele przykładów.

Audio książki - audiobooki - książki czytane - książki do słuchania czy jak inaczej je nazwiemy są znakomitym przykładem dostosowania wszelkiego rodzaju prozy i poezji do współczesnych wymagań.To prawda,że wymagają mniej wysiłku,bo jesteśmy "tylko" słuchaczami,ale ile również dostarczają wrażeń.Czy w dobie kiedy skazani jesteśmy na komunikatory i nasze emocje w smsie,na GG,forach,mailach wyrażamy emotikonami audio książki nie uczą nas barwy głosu,intonacji,emocji wyrażanych treścią ? Sama treść czy nie uczy nas prowadzenia rozmowy nawet na nie interesujące tematy ? Sztuka konwersacji zamiera,a kontakt z nią tylko słowem drukowanym nie daję takich efektów.

Przychylność odbiorców zapewne jest choćby wśród młodzieży "zagonionej" do lektur oraz nas wszystkich zagonionych.Odpowiedzią wielu wydawnictw na zapotrzebowanie jest wydawanie coraz więcej pozycji często jako dodatki do czasopism,które kupuje się dla filmów,muzyki.

Dlaczego,więc nie audiobooki ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Archiwum bloga