WYDAWNICTWA CYFROWE ZAWSZE TAM,GDZIE TY

Wydawnictwa cyfrowe to rzeczywiście współczesna rewolucja.Subiektywny Blog poświęcony informacjom i nowościom publikacji elektronicznych pozwalającym zabieganym wykorzystywać maksymalnie czas bawiąc i ucząc,dają niewidomym i niedowidzącym nieograniczony dostęp do wiedzy oraz ograniczają degradacje naszego niepowtarzalnego środowiska.O tym wszystkim piszę.

kontakt ; wydawnictwacyfrowe@gmail.com





Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 29 grudnia 2008

E-biblioteka

Święta.Gorączka zakupów i przygotowań.Ostatnie przygotowania.Pakowanie niezbędnych rzeczy i prezentów.W końcu to prawie tydzień świątecznej laby.Jako uzupełnienie rozmów istotnych przy wigilijnym i świątecznym stole - literatura.W torbie zmieściłem dwie książki.Waga?Około 0,5-0,8 kg.E-biblioteka z kilkunastoma książkami?Chyba przeciętny pierścionek waży więcej.Zabieram wszystko.

Ceremonia,tradycja,ciepło i wspaniała atmosfera,opłatek.Przychodzi czas wytchnienia.Telewizja jak zwykle i ulubione filmy.Przychodzi jednak zmęczenie taką formą rozrywki.Z opasłym brzuchem kładę się,więc i próbuje czytać,ale ciężko.Oczy się zamykają.W piecu napalone,zapach choinki.Ciężko i błogo.Sięgam po pendriv'a i wybieram świąteczny prezent od przyjaciela."Obsługiwałem angielskiego króla".Czyta Kazimierz Kaczor.Świadomie wybrałem Bohumila Hrabala.Tak niedawno przecież oglądałem film.Lubie porównać co jest lepsze książka czy film.Czasami cieszy mnie tylko jedno czasami jedno i drugie.

Z pełnym brzuchem świątecznych kulinarnych rozkoszy.Przeczytałem,a raczej wysłuchałem całość.Oczywiście z przerwami na posiłki.Jakżeby inaczej.

Powieść znakomita,ale i film dobry.Nie żałuję.To dodatkowa uczta dla duszy po tygodniu pełnym obżarstwa i leniuchowania.Miło bez wysiłku i fajnie.Teraz pozostaje przeczytanie.To inna forma czerpania z kultury to co najlepsze.I dobrze,że jest taki wybór form.Rodzaje odbioru można dopasować do sytuacji.Książki z torby?Przeczytałem zaledwie kilka rozdziałów.Co oczywiście nie znaczy,że są gorsze tylko siły brak.Audiobooka wysłuchałem w całości.

Starsi uczestnicy zmagań przypomnieli sobie dawne formy słuchowiska i słuchali.Nigdy nie słyszeli o Hrabalu.Teraz mieli taka możliwość.Nie wszyscy mają dobry wzrok,by móc przeczytać tyle wspaniałości.Być może nigdy nie poznaliby,gdyby nie ten mały pendriv schowany do kieszeni.Trochę może z przypadku.Trochę może z podświadomego wyrachowania.

Audiobooki trafiają pod strzechy?Jak odebrałby to Mickiewicz,gdyby ...?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Archiwum bloga